gor.jpg

Córka lwowskiego architekta zamordowana! Najsłynniejsza historia kryminalna II RP.

W nocy z 30 na 31 grudnia 1931 w podlwowskich Brzuchowicach zamordowana została córka znanego lwowskiego architekta Henryka Zaremby. Główną podejrzaną stała się guwernantka Rita Gorgonowa, a na wieści ze Lwowa oczekiwał cały rozemocjonowany kraj. Proces sądowy zwany później „Sprawą Gorgonowej” miał istotny wpływ na polskie sądownictwo, media oraz prawa kobiet.

W styczniu 2012 r. prasa, telewizja i internet relacjonowały niemal non stop sprawę morderstwa małej Madzi z Sosnowca. Oskarżoną była jej matka Katarzyna, która przyznała się do zarzucanego jej czynu. Dla dobrze zorientowanych w historii sposób funkcjonowania mediów i  presja opinii publicznej przypominały wydarzenia sprzed ponad 70 lat, które rozgrywały się w Brzuchowicach, Lwowie i Krakowie. Szybko zaczęto porównywać obie sprawy.Przyjrzyjmy się zatem, co wydarzyło się w willi Henryka Zaremby w grudniową noc 1931 roku. 

Morderstwo 

Staś wchodzi ostrożnie do holu. Idzie wprost do pokoju siostry. Ciemno. Patrzy na stojące pod ścianą łóżko i zdaje mu się, że nie ma w nim Lusi. Tam, gdzie zwykle była jej głowa, leży wielka poduszka.

Podchodzi, podnosi poduszkę, pod którą leży bezwładna głowa. Próbuje siostrą potrząsnąć, dobudzić ją, ale palce grzęzną mu w lepkiej, ciepłej mazi.

– Lu-sia za-bi-ta. Za-bi-taaaa. Zaaaaa-biiiiii-taa – krzyczy nad bezwładnym wciąż ciałem i biegnie obudzić ojca.

Tak miejsce zbrodni opisał w swej reporterskiej książce „Koronkowa Robota" Cezary Łazarewicz.

Stanisław Zaremba, brat zabitej Lusi, obudzony szczekaniem psa udaje się do pokoju siostry i jest świadkiem straszliwej sceny. 17 letnia Elżbieta, zwana przez wszystkich Lusią, została zabita przez uderzenie dżaganem do rozbijania lodu. Poniosła śmierć na miejscu, a następnie jej ciało zdeflorowano, pozorując gwałt. 

 

Femme fatale


Chorwatka Emilia Margerita Gorgon z domu Ilić w wieku 17 lat przyjechała do Lwowa wraz ze swoim mężem - porucznikiem armii austro-węgierskiej Erwinem Gorgonem. Zamieszkali u jego rodziców, lecz wkrótce mąż zarażony syfilisem wyjeżdża do USA, obiecując małżonce, że niedługo będzie mogła do niego dołączyć. 

Nigdy więcej się nie zobaczą, a Rita skłócona z rodziną męża opuszcza dom i swojego syna Erwina.

Samotna i pozbawiona środków do życia pilnie potrzebuje pracy.

 

Ojciec

 

Henryk Zaremba to znany lwowski architekt, salonowy lew i birbant. Kryte lodowisko we Lwowie, Dom Emigranta przy ul. 29 listopada czy kamienica Zygmunta Hutvalda - to tylko niektóre przykłady zrealizowanych projektów Zaremby. Sukcesy zawodowe nie przekładały się na osobiste. Żona architekta od 1924 roku przebywała w kulparkowskim szpitalu dla umysłowo chorych, przez co dużo pracujący (i imprezujący), Zaremba nie był w stanie samotnie opiekować się młodą Elżbietą i Stanisławem.

Początek

W 1924 losy Gorgonowej i Zaremby się skrzyżowały. Rita została zatrudniona, jako guwernantka w przepięknej willi w Brzuchowicach.

Z początku dzieci bardzo ją polubiły. Z początku była tylko guwernantką. Z początku nikt nie przypuszczał, że urodzi Zarembie córkę Romusię. Z całą pewnością nikt nie wiedział, że może zamordować jego córkę Elżbietę. 

 

Konflikt 

 

Dorastająca Elżbieta nie mogła pogodzić się z nieobecnością matki i romansem jej ojca. Wrogie relacje opiekunki i nastolatki stały się wkrótce przyczyną konfliktu pomiędzy kochankami. Ojcowskie uczucia zwyciężyły i  Zaremba postanowił opuścić willę w Brzuchowicach wraz z Elżbietą i Stanisławem. Zamieszkać mieli w  lwowskim mieszkaniu, natomiast Rita wraz z Romaną miały zostać w Brzuchowicach pod finansową opieką Zaremby.

Wyznaczoną datą  przeprowadzki rodziny Zarembów do nowego lokum był 1 stycznia 1932 roku.  

 

Oskarżona Rita Gorgon


W pokoju ofiary nie było śladu włamania, przez okna nie mogła wejść dorosła osoba, nie było również śladów wody po topniejącym śniegu. Przy wejściu do pokoju znajdował się natomiast kał oraz ślady krwi na ścianie. Śledczy od początku są pewni, że zbrodni dokonać musiał mieszkaniec willi. Główną podejrzaną staje się Gorgonowa, aczkolwiek zarówno Zaremba jak i Staś są wnikliwie przesłuchiwani. W toku śledztwa Zaremba oskarżony jest nawet o utrudnianie śledztwa i zacieranie śladów. Na pięć tygodni trafia do aresztu, z którego nie może wyjść nawet na pogrzeb córki.

Przed wymiarem sprawiedliwości stanie jednak tylko jedna osoba.

Rozprawa

 

25 kwietnia 1932 roku w sądzie okręgowym we Lwowie na ulicy Batorego rozpoczyna się najgłośniejszy proces sądowy w dwudziestoleciu międzywojennym. 

Express ilustrowany przytacza opis  Jana Olbrychta, specjalisty medycyny sądowej, który w sądzie przedstawiał możliwy przebieg zdarzeń:

Po morderstwie oskarżona otworzyła  drzwi werandy w celu upozorowania ucieczki sprawcy i tam natknęła się na psa Luxa, którego uderzyła w łeb. Pies zaskowyczał, co obudziło Stasia Zarembę, który spał w jadalni. Zobaczył on wówczas sylwetkę w kącie hallu, koło choinki, którą podczas procesu zidentyfikował jako Gorgonową w futrze. Nie mogąc dostać się z powrotem do swojej sypialni przez jadalnię, Margerita uciekła przez frontowe drzwi. Dostając się do sypialni, stłukła szybę w małej werandzie w celu otwarcia drzwi od środka i przy tym skaleczyła się w rękę. Kiedy Staś podniósł alarm, wyszła z sypialni i dołączyła do domowników. Ponieważ po zabójstwie ze zdenerwowania oddała kał stojąc w hallu przy ścianie (w rzeczywistości kał był najprawdopodobniej psi), brudząc koszulę nocną, zmieniła ją po krótkim czasie na świeżą białą, a tamtą spaliła w piecu. Doktor Csala jednak zapamiętał, że początkowo Gorgonowa była w seledynowej koszuli nocnej pod futrem. Ponadto w opinii policjantów biała koszula była zbyt świeża, by Gorgonowa mogła w niej spać w nocy.


Sama oskarżona konsekwentnie nie przyznaje się do winy i odpiera zarzuty. Krew na rękach miała być wynikiem skaleczenia kieliszkiem, koszula była świeża, ponieważ spała w niej bardzo krótko, natomiast pantofle zamoczyła w śniegu biegnąc po wodę . Dodatkowo, na dżaganie nie znaleziono śladów krwi, co wraz z brakiem naocznych świadków czyniło proces poszlakowym.

Spór publiczny

 

Presja na prokuratora była ogromna, wzburzona opinia publiczna domagała się sprawiedliwości, a prasa uznawała Gorgonową za winną, mimo że w świetle prawa nic jeszcze nie zostało jej udowodnione. W obronie oskarżonej stają Irena Krzywicka, Stanisława Przybyszewska oraz niemiecka publicystka Elga Kern. To one na łamach gazet toczą boje z dziennikarzami, którzy w bardzo plotkarskim i emocjonalnym tonie opisują sprawę. Na ulicy ludzie czytają o rozwiązłym trybie życia Gorgonowej, o czym wiedzieć miała Lusia. Wizerunkowi oskarżonej nie pomaga również fakt, że urodziła się w Dalmacji i nie była Polką.

Z drugiej strony pojawiają się zarzuty o  seksizm,  feministki wysuwają tezę o zarzutach dla Gorgonowej wynikających wyłącznie z faktu, że jest kobietą. Atmosfera gęstnieje.

Lwowski Cycero 


Obrony w głośnej sprawie podejmuje się Maurycy Axer, który ze względu na swoje wybitne talenty oratorskie nazywany był lwowskim Cycerem. Axer, znany z wielu procesów politycznych i karnych od początku twierdził, że wyrok w tej sprawie nie może zapaść pod wpływem gazet i opinii publicznej. 

Stoi przede mną przeciwnik stokroć ode mnie mocniejszy, któremu nie jestem w stanie podołać: ślepa na światło prawdy, głucha na krzyk duszy ludzkiej, nieprzystępna dla rzeczowych argumentów, zła, zimna opinia publiczna. Ulica wydała już wyrok na Ritę Gorgonową. Ale głos ulicy nigdy nie był głosem Boga. Głos ulicy był zawsze dziełem ludzi, mających w ręki instrumenty służące do grania na namiętnościach. Do wpływania na tłum. Do podburzania i podjudzania. Co sprawiło, że w sprawie Rity Gorgonowej rozszalały się namiętności ludzkie? Rozszalała się ślepa żądza zemsty? Co sprawiło, że krzyk ulicy zagłuszył głos sumienia i obalił zasady logicznego myślenia – zastanówcie się nad tym, Panowie Sędziowie. Wysoki Sądzie wnoszę o uniewinnienie oskarżonej. 1

 

Wyrok


W trakcie procesu okazuje się, że Gorgonowa jest w ciąży. Jak sama twierdziła ojcem dziecka miał być Zaremba, a poczęcie nastąpiło w wigilijną noc, tydzień przed śmiercią Lusi. Zaremba do końca życia nie uznawał dziecka za swoje. 

14 maja Gorgonowa została skazana przez sąd we Lwowie na karę śmierci. Obrona wniosła jednak o rewizję wyroku ze względu na niedopuszczenie, kluczowych dla nich, dowodów. Wyrok został uchylony przez Sąd Najwyższy, a sprawę do ponownego rozpatrzenia i dla uspokojenia emocji przeniesiono do sądu krakowskiego.

20 września w więzieniu rodzi się Ewa Ilić. Dostaje imię na cześć sądowych obrońców, mecenasów : Ettingera, Woźniakowskiego, Axera.  


29 kwietnia 1933 roku sąd w Krakowie skazuje prawomocnie Ritę Gorgonową na 8 lat więzienia. Sąd uznał, że jej działania były wynikiem afektu i presji psychologicznej wywołanej wiadomością o zakończeniu relacji miłosnej z Zarembą. 

3 września 1939 w wyniku amnestii wywołanej wybuchem II Wojny Światowej Rita Gorgonowa opuszcza więzienie w Bydgoszczy.

 

Gorgonowa wiecznie żywa

 

Powojenne losy nie Gorgonowej nie są znane. Istnieje mnóstwo teorii, lecz żadnej tak naprawdę nie da się zweryfikować.

W 1977 na ekrany kin wchodzi film Janusza Majewskiego „Sprawa Gorgonowej”. 

Historia Gorgonowej, cały ten proces – to były lata mojego dzieciństwa. Urodziłem się w 1931 roku we Lwowie. W czasie okupacji znalazłem w domu na strychu na ul. Pochyłej, gdzie mieszkaliśmy, rocznik przedwojennego Tajnego detektywa. Pismo to opisywało różne procesy. Ten proces był jednym z najbardziej znanych. Mogłem mieć wówczas lat dziesięć. To zapadło w moją wyobraźnię, w moją pamięć i tak tam się przechowało do lat siedemdziesiątych.
 

Film z Romanem Wilhelmim jako Zarembą, Ewą Dałkowską w roli Rity i Aleksandrem Bardinim w roli Axera, na nowo ożywił dyskusję o słynnej sprawie. Widzowie oglądając oparty na zeznaniach sądowych film mogli sami ocenić, co stało się w Brzuchowicach w 1931 roku.

Sam Majewski nie wydaje wyroku, lecz czujne oko widza może wyłapać, pewien szczegół.

 

Polecam stopklatkę od 11.45 do 11.47

Smutny finał

 

Henryk Zaremba po procesie przeszedł załamanie nerwowe, upadła też jego firma. W 1935 roku przeprowadził się do Warszawy i tam zmarł w 1954 roku. 

Stanisław Zaremba zginął zasypany przez lawinę w 1939 roku.

Maurycy Axer umocnił swoją pozycję, jako jednego z najlepszych adwokatów w Polsce. Nie przeżył wojny, prawdopodobnie zginął w trakcie transportu do obozu koncentracyjnego w Bełżcu. 

Ewa Ilić do dzisiaj broni imienia swojej matki i jej niewinności. Czyni starania o wznowienie procesu. Wciąż też szuka grobu Rity Gorgonowej.

Romusia Zaremba żyje pod zmienionym nazwiskiem. W przeciwieństwie do Ewy, broni swojego Ojca. Odmiennie opinie powodują, że siostry przestały ze sobą rozmawiać.

Willa w Brzuchowicach została rozebrana, na jej miejscu stoi nowy budynek.


Lusia Zarembianka pochowana jest na Cmentarzu Łyczakowskim. Tysiące osób idąc do Orląt przechodzi koło jej alejki, odwiedzają ją nieliczni. 

 

Chcesz zobaczyć we Lwowie miejsca związane ze sprawą Gorgonowej?

Napisz do Baciara i wspólnie zaplanujmy idealny wyjazd!

O mnie

Kontakt

Polub Baciara na Facebooku

Polub Baciara na Instagramie

 

Podczas tworzenia tekstu korzystałem z książek Cezarego Łazarewicza "Koronkowa Robota" ,  "Upadłe damy II RP" Kamila Janickiego oraz filmu Janusza Majewskiego "Sprawa Gorgonowej" . Wszystkie pozycje gorąco rekomenduję i polecam do przeczytania i obejrzenia. 

1https://www.gdanskstrefa.com/rita-gorgonowa-morderczyni-czy-ofiara/

2https://kuriergalicyjski.com/kultura/film/5741-sprawa-gorgonowej-ciagle-nie-wyjasniona