d22.jpg

Rudolf Weigl, wierność z wyboru.


Jak będąc Austriakiem stać się Polakiem? Jak w trudnych warunkach stworzyć szczepionkę przeciwko śmiertelnej chorobie? Jak w wojennych warunkach ocalić 5 tys. osób przed śmiercią, gdy wokół panuje terror? Ta historia nie mogła wydarzyć się w żadnym innym mieście!


Kształtowanie Polaka

Urodzony w austriackiej rodzinie na obecnym terytorium Czech, po śmierci ojca mały Rudolf wraz z mamą i rodzeństwem przeniósł się do Lwowa. Pod wpływem ojczyma, od najmłodszych lat uczył się języka polskiego, poznawał Baciarów i fascynował się historą Polski i Lwowa. Kilkanaście lat później, z dumą w głosie oznajmi niemieckiemu wojskowemu, że nie podpisze Volkslisty, ponieważ ojczyznę ma się jedną i w jego przypadku jest to Polska. Zanim jednak mógł wypowiedzieć te patriotyczne słowa, ciężką pracą zdobył międzynarodową sławę w środowisku medycznym za badania nad szczepionką przeciwko Tyfusowi Plamistemu.

Po raz pierwszy doceniono go, gdy w 1915 został kierownikiem nowo powstałej pracowni do Badań na Tyfusem Plamistym w szpitalu wojskowym w Przemyślu. W 1920 był już z powrotem we Lwowie gdzie powołano go na Profesora biologii ogólnej Uniwersytetu Jana Kazimierza. Od tego momentu Weigl był odwiedzany przez naukowców i specjalistów z niemal całego świata, a sam Weigl wysłany został do Abisynii, gdzie prowadził zaawansowane i nowatorskie badania. Nie mógł niestety długo cieszyć się abisyńskim słońcem gdyż do Lwowa leciały linie lotnicze Luftwaffe, a parę dni później z niezapowiedzianą wizytą przyszli goście ze Związku Radzieckiego. Paradoksalnie to właśnie wtedy Weigl stał się jednym z najważniejszych naukowców na świecie, bo jak wiadomo - tam gdzie wojna tam i wszy.
 

Wierny z wyboru

Co łączy Johna Kennedy'ego z Rudolfem Weiglem? Otóż obaj postawili się Nikicie Chruszczowowi, co w przypadku radzieckiego pieniacza nie było takie powszechne. Kennedy w 1963 roku dysponował bombą atomową i najpotężniejszą armią, natomiast Weigl w 1940 wiedzą i odwagą.  Nikita Chruszczow usłyszał odmowę od Weigla i nie wyjechał do Moskwy, by tam prowadzić swe badania

Najlepsze wszy mam we Lwowie - miał odpowiedzieć


Nie można z całą pewnością powiedzieć, że Chruszczow wzruszył się odwagą Weigla, ale na pewno mógł podjąć bardziej drastyczne środki perswazji (jak to komunista), wobec naszego bohatera. Tyfus zbierał jednak straszliwe żniwa i Chruszczow w akcie dobrej woli użyczył Weiglowi i jego pracownikom budynek w dawnym gimnazjum im. Królowej Jadwigi, by finalnie ulokować się w Zakładzie Biologii Uniwersytetu Jana Kazimierza.

 

Rok później sowieci uciekali w popłochu przed wkraczajacymi wojskami niemieckimi. Niemcy ledwo co do Lwowa wkroczyli, a już zdążyli rozstrzelać Profesorów Lwowskich na Wzgórzach Wuleckich. Szczęśliwie dla Weigla, uważany był on przez najeźdźców za swojego i Niemcy mieli wobec niego plany. Jak pisał Mariusz Urbanek w swojej książce "Profesor Weigl i karmiciele wszy"

Niemcy Rudolfa Weigla potrzebowali. Odkryta przez niego szczepionka przeciwko tyfusowi plamistemu miała chronić przed śmiercią niemieckich żołnierzy szykujących się do wymarszu na wschód. Na nieznany, zagrożony epidemiami teren. Dowódcy niemieckiej armii dobrze pamiętali, ze w czasie I wojny światowej choroba zabiła miliony ludzi. A nikt nie wymyślił lepszego zabezpieczenia przed tyfusem niż Weigl. Chcieli mieć go po swojej stronie. Status reichsdeutscha gwarantował bezpieczeństwo i przywileje przysługujące niemieckim obywatelom. Mimo to Weigl odmówił.

- Ojczyznę wybiera się jeden raz. Ja dokonałem wyboru w 1918 roku - odpowiedział niemieckiemu generałowi.

Niemcy byli wściekli, ale nie mogli z tym nic zrobić. Weigl odważnie wystosowywał kolejne postulaty, uzyskując w pewnym sensie swobodę w działaniu. W jego Instytucie karmicielami wszy były takie tuzy jak Stefan Banach, Zbigniew Herbert, Władysław Orlicz, czy osoby związane z Armią Krajową. Jednym z nich był również Mirosław Żuławski, ojciec reżysera Andrzej Żuławskiego, który w latach 70-tych nakręcił film 'Trzecia część nocy", nawiązujący do wspomnień ojca z Instytutu Weigla.

 

 

Szacuje się, że w latach 1941-1944 przez Instytur przewinęło sie około 5 tys. ludzi, a szczepionka uratowała setki tysięcy Polaków, Żydów oraz Niemców. Niestety, za ratowanie Niemców Weigl był oskarżany po wojnie przez ludzi, o których nie warto w tym miejscu wspominać.

Za mało Polaka w Polaku

Po wojnie Weigl opuścił ukochany Lwów. Dla wielu to, że wybrał Polskę, był jej wierny i ratował jej mieszkańców jbyło  zbyt małym osiągnieciem by móc się nazywać Polakiem i utrudniali mu funkcjonowanie w środowisku naukowym. Niemcy nie pozwolili mu na zdobycie Nobla, bo nie chciał być  Niemcem, polscy komuniści robili to samo, ponieważ nie chciał być komunistą.

Rudolf Weigl zmarł 11 sierpnia 1957 roku w Zakopanem. Pochowany jest na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie.

Komuniści od początku chcieli by pamięć o Weiglu i o Lwowie została zapomniana.

Szczęśliwie tak się nie stało.

 

Chcesz zobaczyć lwowskie miejsca związane z Profesorem Weiglem? . Serdecznie zapraszam na najlepsze lwowskie wycieczki i na poczucie czym jest lwowska wierność.

O mnie

Kontakt