1926-pogoc584.jpg

Lwów i piłka nożna

20 grudnia 1919 roku w Warszawie założony został Polski Związek Piłki Nożnej. W stuletniej historii niezapomnianych momentów, bramek, radości i wzruszeń nie mogło równiez zabraknąć tych pięknych kart, które pisane były przez piłkarskie legendy Lwowa.

 

Warszawa 6 grudnia 2019

 

Trwa uroczysta gala PZPN, na której wyczytywane są nazwiska 11 najlepszych piłkarzy w stuletniej historii związku. 

Józef Młynarczyk, Łukasz Piszczek, Jerzy Gorgoń, Władysław Żmuda, Antoni Szymanowski, Kazimierz Deyna, Henryk Kasperczak, Zbigniew Boniek, Władysław Lubański, Grzegorz Lato, Robert Lewandowski. 

Tak doskonały skład wymaga odpowiedniego trenera. Spośród 66 selekcjonerów wybrać trzeba tego, który będzie w stanie poprowadzić do zwycięstwa drużynę marzeń. Na kogo padnie wybór?

 

Lwów 1945, pogoniona Pogoń Lwów

 

Do Polaków mieszkających we Lwowie dociera powoli do świadomości, że ich miasto znajdzie się poza granicami kraju i nastąpi czas przymusowych wysiedleń. Jest to też smutny koniec działalności piłkarskich klubów takich jak Czarni Lwów, Lechia Lwów, RKS Lwów oraz tego najbardziej lwowskiego – Pogoni.

Czterokrotny mistrz Polski oraz duma miasta znika z futbolowej mapy. 

Wielu działaczy, trenerów, piłkarzy i sympatyków Pogoni musi odnaleźć się w nowej rzeczywistości w nieznanych im miastach. Zgromadzona lwowska społeczność czynnie włącza się w tworzenie nowych klubów, których tradycja ma nawiązywać do przedwojennej Pogoni.  W ten sposób powstają: Pogoń Szczecin, Odra Opole, czy aktualny mistrz Polski Piast Gliwice. 

Potęgę bytomskiej Polonii buduje przedwojenny napastnik Pogoni Michał Matyas, który następnie jako trener wraz z Górnikiem Zabrze dotrze do finału Pucharu Zdobywców Pucharów w 1970 roku. Na trwale w historii Ruchu Chorzów, Polonii Bytom czy Legii Warszawa wpisał się również Ryszard Koncewicz, zdobywając z tymi klubami mistrzostwa Polski.


Obecnie mało kto pamięta, ale urodzeni we Lwowie Matyas i Koncewicz mieli również zaszczyt być selekcjonerami reprezentacji Polski. W świadomości sympatyków kadry Lwów na zawsze kojarzony jest jednak z ich kolegą z ulicy Gródeckiej.  


Crossfitowy dzik ze Lwowa

 

Jeśli niekiedy macie chwilę zwątpienia na treningu i uważacie, że danego ćwiczenia nie da się wykonać i szukacie wymówek usprawiedliwiających lenistwo to cieszcie się, że za trenera nie macie Wacława Kuchara. Złote medale w lekkoatletyce, łyżwiarstwie szybkim, piłce nożnej, hokeju, dziesięcioboju, a w międzyczasie udział w światowej wojnie i obronie miasta? Brzmi jak fabuła filmu science fiction, jednak ta historia wydarzyła się naprawdę! 

Wacław Kuchar urodził się w Łańcucie, jednak swe najpiękniejsze lata spędził we Lwowie. Był wszechstronnym i ambitnym sportowcem. Bardzo szybko biegał, daleko i wysoko skakał, do tego doskonale czuł się na lodzie jako łyżwiarz i hokeista. Jednak w pamięci lwowian zapisał się przede wszystkim jako niezapomniany pomocnik Pogoni,  co pomogło mu stać się pierwszym laureatem plebiscytu Przeglądu Sportowego na najlepszego sportowca roku.


Doceniając sportową rywalizację nie migał się od rywalizowania na śmierć i życie w wojennych warunkach. Jako ochotnik wstąpił do Wojska Polskiego i brał udział w bitwie o Lwów w 1918 oraz w wojnie polsko-bolszewickiej w 1920.  Z powodu tej drugiej nie mógł uczestniczyć w Igrzyskach Olimpijskich w Antwerpii jako członek kadry lekkoatletów. 

Po przymusowym opuszczeniu ukochanego miasta tworzył sekcję hokejową Polonii Bytom, co oczywiście nie przeszkodziło mu w prowadzeniu piłkarskiej kadry m.in. w pierwszym oficjalnym meczu po wojnie. Powojenne lata spędził głównie w Warszawie, gdzie jako trener i działacz związany był z lokalnymi klubami – Legią i Polonią. 

Był znany z rygorystycznego przestrzegania zasad fair play na boisku i dewizy Semper Fidelis w odniesieniu do miasta Lwowa. 
 
Zachęceni do treningu?

 

Niespełnione lwowskie marzenie

 

2 marca 1921 roku we Lwowie rodzi się Kazimierz Górski. Mało kto wtedy wie, że mały Kazio stanie się legendą piłki nożnej i najbardziej utytułowanym trenerem w historii reprezentacji Polski. Swą przygodę zaczynał od kibicowania, a jakże – Pogoni Lwów. Jak sam mówił:

We Lwowie piłka miała bogate tradycje i swoją wielkość – Pogoń, każdy z nas marzył by w niej zagrać

Pomimo zdobycia złotego medalu olimpijskiego, trzeciego miejsca na mistrzostwach świata oraz licznych trofeów klubowych, marzenia o zagraniu w Pogoni nie udało się spełnić.

Zagrał w RKS-ie Lwów, został również powołany do drugiej reprezentacji Lwowa. Wybuch wojny nastąpił w momencie piłkarskiego rozkwitu i stał się też początkiem końca marzeń o święceniu triumfów jako piłkarz. Przez moment zmuszony do ubrania się w strój sowieckiego Dynama, honorowo rezygnuje z gry nie mogąc znieść myśli, że inni w tym czasie wciąż walczą na wojnie.

W 1944 roku na stałe opuścił Lwów, zabierając ze sobą charakterystyczny lwowski akcent.  

 

Lwów nigdy nie zapomniał o swoim Kaziu. Odwiedzający Lwów nie mogą już niestety zobaczyć jego domu, ale mogą przejść się uliczkami dookoła Kościoła Świętej Elżbiety i poczuć czym jest lwowska wierność.  

 

 

Lwów 2009, powrót lwowskiej legendy

 

Mam ogromną przyjemność poinformować Państwo, iż inicjatywa odrodzenia we Lwowie chlubnych tradycji polskiego sportu, wspierana aktywnie przez Sejmową Komisję Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki, Konsulat Generalny RP we Lwowie oraz Fundację „SEMPER POLONIA” zakończyła się sukcesem. Lwowski Klub Sportowy „POGOŃ” LWÓW uzyskał wszystkie wymagane pozwolenia i został zarejestrowany przez władze ukraińskie.

Prezesem klubu zostaje Marek Horbań, który zainspirowany opowieściami babci podjął się ciężkiej pracy dla na nowo gromadzącej się wokół klubu polskiej społeczności. Niestety przedwojennego stadionu Pogoni już nie ma, ale warto będąc we Lwowie na wycieczce wybrać się na mecz i dopingować niebiesko-czerwonych.


Warszawa 6 grudnia 2019

 

Na scenę wchodzi Andrzej Person. 

Chciałem przede wszystkim pogratulować tym jedenastu najwybitniejszym, którzy znaleźli się na liście. Jeszcze większe brawa poproszę dla selekcjonera tej drużyny, który nie był wybierany, po prostu przez aklamację uznaliśmy, że jest nim KAZIMIERZ GÓRSKI

Na sali rozlegają się głośne brawa.
 

Chcesz zobaczyć we Lwowie miejsca związane z historią polskiej piłki nożnej? Napisz do Baciara i wspólnie zaplanujmy idealny wyjazd!

O mnie

Kontakt

Polub Baciara na Facebooku

Polub Baciara na Instagramie